Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Iz Bereżan do kadri
Siczowyky mandżały,
To krajałos serdeńko,
Jak wony wyruszały.
To krajałos serdeńko
W chorunżoho Iwana,
Jak wże za nym zaperłas
U Bereżanach brama.
To krajałos serdeńko
W chorunżoho Josypa:
– Proszczaj, moje serdeńko,
Bo doroha wełyka.
Proszczaj, moja diwczyno,
Mij zołotyj prominnju,
Moja ty osołodo
W wojennomu terpinnju.
Proszczaj, moja diwczyno,
Ne zabuwaj za mene,
Jak z wijny sja powernu,
Za żinku wozmu tebe.
Diwczyna jak poczuła
Taki słowa ljubowi,
To pociłunok złożyła
W ustońka małynowi.
Diwczyna jak poczuła
Taki słowa zawzjattja,
Skłonyła hołowońku –
I wpała u ob’jattja.